Informacje o klimacie

Rzucił się tedy ku niemu, chcąc go ratować, ale wszystko na próżno, życie zeń już uleciało. Wtem ukazało się nagle czterech jeźdźców. Zobaczywszy młodzieńca, duchem zeskoczyli z koni, poczęli tłuc pięściami biednego wędrowca, związali go jako mordercę i powiedli z sobą do miasta. Byli to królewscy żołnierze szukający ulubionego dworzanina królewskiego, który wyszedł do lasu i tam napadnięty został.

Dali znać do króla i król zgodził go. Służył tam i służył tydzień, miesiąc, rok. A laskę, co ją przyniósł ze sobą, ledwo mógł dźwignąć, dopiero co dzień próbował i coraz lżej, coraz lżej ją podnosił, aż po roku próbuje, czy ją przerzuci przez dach pałacu. Jak wziął na jeden palec, tak przerzucił. Król ogłosił bal. Zjeżdżają się Pan Bóg wie skąd królowie i magnaci, a król oznajmia, że kto zręcznie sztuki laską pokaże, ten weźmie jego córkę za żonę.

Był jeden Żelazny Marcin, a taki był silny, że laskę stufuntową jednym palcem przerzucał. I poszedł na wędrówkę. Spotyka Wyrwidęba i pyta go: - Dopomaga Bóg, bodaj zdrów, coś ty za jeden? - Ja jestem Wyrwidąb. - A cóż to znaczy Wyrwidąb? - To znaczy, że z korzeniami najsilniejsze dęby wyrywam. - Toś dobry, chodź ze mną, będzie nas dwóch - Marcin na to. Idą, idą, spotykają trzeciego, i znowu pytają: informacje o klimacie - Dopomaga Bóg, bodaj zdrów, coś ty za jeden? - Ja jestem Waligóra, że największą górę, jak się podsadzę, tak zrównam z ziemią. - Toś dobry, chodź z nami - oni na to. Już ich idzie trzech. Atrakcje turystyczne w Pieninach wiedza Magnatka niezwruszona niespodziewanie pisze kolorowe cuda.